Siły zbrojne przeciwników i doktryny wojenne. Wojna secesyjna ( 1861 – 1865) Historia USA
Siły zbrojne przeciwników i doktryny wojenne. Wojna secesyjna ( 1861 – 1865) Historia USA
W tym okresie obowiązywała napoleońska doktryna wojenna, polegająca na tym, że:
należy zdobyć jak najwięcej terytorium przeciwnika,
jednym potężnym uderzeniem, najlepiej w jednej bitwie lub w czasie krótkiej kampanii, zniszczyć jego armię,
zająć stolicę i w niej podyktować warunki pokojowe na pozycji zwycięzcy.
Kadeci West Point byli uczeni właśnie tej doktryny wojennej. Innego zdania był podeszły już w wieku głównodowodzący armii Północy gen. Winfield Scott. Był on weteranem wojny 1812 roku oraz wojny meksykańskiej. Uważał, że wojna ta nie będzie szybką kampanią oraz że nie potrwa krótko. Skłaniał się on raczej ku opracowaniu planu, który z jednej strony zablokowałby porty Południa poprzez ścisłą blokadę, a z drugiej strony wojska miały ruszyć w dół Missisipi do Zatoki Meksykańskiej i w ten sposób przeciąć terytorium Południa na dwie części. Następnie poprzez stopniową, ale konsekwentną presję wojsk Unii miano zaciskać krąg wokół Południa i spowodować jego kapitulację. Ten plan od taktyki, jaką przyjął W. Scott nosi nazwę Anakonda (Anaconda Plan), nawiązując do południowoamerykańskiego węża, który zabija swoje ofiary, gniotąc je w zwojach swego wielkiego ciala.
Większość oficerów, łącznie z Lincolnem, wyśmiała plan Scotta uważając, że generał jest już dziadkiem i w związku z tym jest zbyt asekuracyjny. Postanowili go nie słuchać i przeprowadzić plan w stylu wojny napoleońskiej. Co ciekawe, Południe również chciało wygrać dzięki szybkiej kampanii. Fakt, że obie stolice – Richmond, stolica Południa oraz Waszyngton, stolica Północy – położone były blisko siebie, zdawał się usprawiedliwiać te plany. Tak więc obie strony dążyły do zajęcia stolicy przeciwnika.
Armie:
Armia Stanów Zjednoczonych w momencie wybuchu konfliktu liczyła 16 tys. żołnierzy, z czego 2 tysiące natychmiast przeszło na stronę Konfederacji. Pamiętajmy, że najlepsi oficerowie korpusu armii amerykańskiej przeszli na stronę Południa.
Konfederacja, zaraz po ogłoszeniu secesji, ogłosiła mobilizację 100 tys. ochotników, a po pierwszych strzałach w Forcie Sumter - już 400 tys.
Lincoln ogłosił na początku mobilizację 75 tys. ochotników, a później zwiększył tę liczbę do 500 tys. W obu przypadkach mobilizacja miała być na 3 lata lub do końca wojny.
Jak wygląda mobilizacja ochotników?
Ochotnicy garnęli się tysiącami do punktów rekrutacyjnych. Młodzi ludzie, nie mający pojęcia, co to jest wojna, liczyli, że będzie to piękna przygoda, w której mają szczęście uczestniczyć. Na Południu przybyło 600 tys. ochotników i 200 tys. z nich nie przyjęto, ponieważ nie było możliwości zaopatrzyć ich w broń, umundurowanie, przydzielić do konkretnego oddziału.
Na Północy za mobilizację byli odpowiedzialni gubernatorzy poszczególnych stanów, którzy w oparciu o oddziały milicji i rezerwy byłych oficerów armii zawodowej tworzyli jednostki wojskowe. Na Południu wyglądało to troszeczkę inaczej. Tu rolę gubernatora przejęli znaczni obywatele, którzy z sąsiadów i okolicznych rejonów mobilizowali oddziały. Często je sami finansowali.
Proporcje w wyposażeniu armii:
Pod względem wyposażenia zdecydowaną przewagę miała Unia. Przyjmuje się, że 4/5 broni znajdowało się na Północy - praktycznie cała artyleria i cała flota. Jeśli do tego dodamy, że na Południu w ogóle nie było przemysłu, wszystkie fabryki zbrojeniowe znajdowały się na Północy to mamy przedsmak tego, co będzie się później działo. Południe nie miało własnych możliwości produkcyjnych. Przyjmuje się, że w ciągu wojny południowcy zgromadzili z zagranicy 600 tys. sztuk broni, kiedy Północ produkowała je sama. Co prawda próbowano produkować amunicję, ale jako że nie posiadano przemysłu to była ona gorszej jakości.
Południowcy posiadali jednak przewagę pod tym względem, że etos życia towarzyskiego wymagał ukończenia West Point. Większość z synów plantatorów nie szła w bussines, tylko kształciła się w Akademii Wojskowej. Druga rzecz, która wyróżniała południe na korzyść to była oczywiście kawaleria. Południowcy celowali zwłaszcza w jeździe konnej, co pozwoliło im stosunkowo szybko zorganizować doskonalą kawalerię. Na Południu, gdzie ceniono sobie europejskie tradycje kawaleryjskie, każdy jeździec zgłaszał się do służby z własnym koniem. Były to przeważnie dobre, rasowe wierzchowce znacznie górujące nad przydzielanymi służbowo, często pochodzącymi z niepewnych źródeł, końmi kawalerii północnej.
* (uzup) Na Południu większość linii kolejowych nie miała ze sobą bezpośredniego połączenia. Na Północy, nie dość że linie kolejowe były dłuższe i lepiej ze sobą powiązane, to też znajdował się tam prawie cały przemysł produkujący wagony, parowozy czy tory. Północ miała dominującą przewagę we flocie. Konfederaci organizując swoje siły morskie, zaczynali niemal od zera. Północ miała też przewagę ludnościową – jej obszar obejmował 22 stany i 6 terytoriów, zamieszkane przez 22 mln ludności (ponad 18 mln białych). 11 stanów skonfederowanych zamieszkiwało 9,5 mln ludności ( w tym ponad 5 mnl 400 tys. bialych)
Filed under: notatki