Koncepcja wychowania. Arystoteles (384-322 przed Chr.) Koncepcje etyki w starożytności

Koncepcja wychowania. Arystoteles (384-322 przed Chr.) Koncepcje etyki w starożytności
Wychowanie człowieka winno się zacząć jeszcze przed jego narodzeniem. Powinny być przestrzegane przez ludzi zasady eugeniki, kontroli urodzeń; dzieci kalekie winny być, podobnie jak w Sparcie, porzucane. Dzieci muszą być pod stałą kontrolą. Siedmioletnie dziecko powinno pójść do szkoły, gdzie zacznie się je uczyć pisać i czytać a także rachunków, gimnastyki i muzyki. Celem wykształcenie, zdaniem Arystotelesa, było nauczyć ludzi spędzania wolnego czasu, a nie zawodu; tylko ucząc się spędzania czasu wolnego człowiek może osiągnąć eudaimonię. Przygotowanie zawodowe nosi znamię niewoli; tylko niewolników należy przygotowywać do zawodu. Młodzież ma stać się wielkoduszna i szlachetna, a nie użyteczna. I w tym miejscu Arystotelesowski opis państwa idealnego urywa się. 8 ksiąg Polityki tworzy, zdaniem znawców, pewien typ notatek własnych Arystotelesa, a nie specjalnie napisanego traktatu. Co więcej, prawdopodobnie zostały też całkiem dowolnie połączone w jedno dzieło. Inni twierdzą, że dalsze partie tego dzieła zaginęły, lub też, że sam autor zaniechał dalszego pisania, gdy przeniósł się do Aten (pisał je w Assos). Polityki są dziełem ujawniającym sprzeczności. Najlepsza forma rządów (politis) jest pomiędzy oligarchią a demokracją. Czym się charakteryzuje ten idealny ustrój? Pełnię praw powinni posiadać wolni obywatele, również oni powinni jedynie mieć prawo posiadania i noszenia broni oraz posiadać na własność dobra. Klasa średnia winna być dość liczna, gdyż dzięki temu możliwa jest równowaga społeczna (pomiędzy klasą wyższą a proletariatem). Regułą higieny społecznej jest wpajanie wszystkim ducha posłuszeństwa dla prawa. Należy do władzy dopuszczać ludzi zdolnych i nieskalanych, lojalnych wobec ustanowionych praw i wobec rządzonych. Rządzący winni bronić interesów rządzonych, popierać i rozwijać talenty. Rządzący nie mogą również dorabiać się wielkich dóbr na skutek sprawowania przez nich władzy. Tak czy owak każdemu ustrojowi, zdaniem Arystotelesa, grozi rewolucja. Co oznacza jednak rewolucja? Jest to zguba ustroju, ponieważ rewolucja tylko niszczy. Jej przyczyna jest często zupełnie błaha i mogą ją wywołać nieliczni. Potrzebna jest wielka ostrożność i należy przestrzegać ograniczeń konstytucyjnych. W ustroju demokratycznym wielkim zagrożeniem jest sytuacja, gdy klasy wyższe mają za mało czasu, a niższe za dużo. Największym niebezpieczeństwem ustroju jest demokracja nieokiełznana, bo lud, a nie konstytucja staje się monarchą. Dekrety ludu, wydawane ad hoc, biorą górę nad prawem. Powstaje tyrania większości nad mniejszością, a dekrety demosu są równe dekretom tyrana. Są w takiej sytuacji możliwe dwa wyjścia. Demagogowie stają się znienacka tyranami, lub ma miejsce bunt uciskanych. Wszystkie systemy społeczne bez wyjątku mają skłonność do degeneracji. Jej przyczyny są następujące: (a) interes prywatny bierze górę nad publicznym, (b) jedna klasa zaczyna przewodzić i brać górę nad innymi.

Jak uchronić ustrój przed degeneracją? Arystoteles formułuje tzw. „przykazania negatywne”:
- nie napastować ludzi wybitnych,
- nie wolno konfiskować majątku,
- nie wolno dawać zasiłków biednym, bo jest to podobne do “wlewania wody do dziurawej beczki”. Im więcej otrzymują, tym więcej żądają. Zamiast dawać wsparcie należałoby raczej ich zatrudniać, osadzać na małych gospodarstwach, gdzie pracując mogliby wyżyć.
- nawet oligarchia może być niezłym ustrojem, jeżeli unika się bezprawia, jeżeli powoduje się sytuację, że ci, co są obywatelami są silniejsi od tych, co nimi nie są,
- rządy należy czynić tak kosztownymi, aby nie mogli sobie pozwolić na to prostacy,
- należy organizować igrzyska przy pomocy, których rozładowuje się nastroje społeczne,
- chronić i utrzymywać dobrą armię złożoną z ludzi wolnych; pod żadnym pozorem nie werbować do armii niewolników i biedaków.
Tyrania łączy w sobie wady oligarchii i demokracji. Są dwie jej drogi. Pierwsza to: (1) terror na ludziach wybitnych, (2) zakaz zgromadzeń, stowarzyszeń, zebrań, zakaz kształcenia się i dyskutowania, (3) organizowanie systemu szpiegowskiego, (4) doprowadzenie do zubożenia poddanych i ciężka praca, a jeśli to nie pomaga, to (5) prowadzić wojnę zewnętrzną, po to, aby odwrócić uwagę wszystkich od trudności wewnętrznych kraju i skoncentrować na zewnętrznym przeciwniku. Druga droga to: “żelazna pięść okryta aksamitną rękawicą”: przede wszystkim robić pozory rządów konstytucyjnych i pozory finansowej rzetelności; udawać cześć religijną i zachowywać pozory moralności; schlebiać klasom wyższym mającym wpływy społeczne; stwarzać pozory, że kary nie pochodzą od tyrana, lecz od niezawisłych sądów; stwarzać wrażenie, że tyran jest wielkim wodzem. Oczywiście tyrania jest najsłabszą i najbardziej zagrożoną rewolucją formą rządów.

Comments are closed.